echo ''; ?>

|
|
|
|||||
|
egzaminy gimnazjalne |
|||||||
|
Egzamin gimnazjalny 2009/2010: Egzamin gimnazjalny jest:
Za każdą część egzaminu gimnazjalnego można uzyskać maksymalnie 50 punktów
Poniżej publikujemy w formacie pdf Informator o części humanistycznej i matematyczno - przyrodniczej egzaminu: Informator o egzaminie gimnazjalnym z języków:
Dzień pierwszy: 27 kwietnia wszyscy zestresowani uczniowie, bez uśmiechu na twarzy przybyli na część humanistyczną egzaminu gimnazjalnego dla niektórych uważaną za łatwiejszą od reszty. O godzinie 9.00, po wylosowaniu miejsca, zostaliśmy zaproszeni na salę gimnastyczną. Wtedy zaczął się naprawdę wielki stres. Po mimice twarzy osób zgromadzonych można było poznać, iż bardzo się denerwują. Gdy każdy otrzymał już test, nie mógł doczekać, by zobaczyć co się w nim znajduje. Ja osobiście najbardziej ciekawa byłam drugiej treści wypowiedzi. Całe szczęście pojawiła się rozprawka z dość łatwym tematem. Największą trudność w części humanistycznej, jak wielu, sprawił mi wiersz. Całość według naszych gimnazjalistów była prosta. Dzień drugi: 28 kwietnia przybyliśmy na część matematyczno - przyrodniczą. Tego dnia stres był jeszcze większy. Uczniowie narzekali na ból brzucha. Każdy był zdeterminowany i chciał ten egzamin napisać jak najlepiej mógł. Uczniowie bali się tego dnia najbardziej. Większość doszła do wniosku, że skoro w zeszłym roku ten egzamin był łatwy, to w tym będzie już bardzo trudny. Nie mylili się. Gdy otrzymaliśmy arkusze i przewodnicząca komisji, pani Urszula Odwrot dała znać do rozpoczęcia pracy, każdy myślał, że się rozpłacze. Test był bardzo trudny do napisania. Wszyscy pisali go prawie do końca czasu. Dzień trzeci: 29 kwietnia odbyła się część językowa. Język angielski pisaliśmy na stołówce szkolnej, zaś niemiecki w klasach. Tej części nie baliśmy się już prawie wcale. Mieliśmy z głowy ten najtrudniejszy test, więc ten był dla nas tylko formalnością. Bardzo podobało mi się nagłośnienie. Wszystko mogliśmy usłyszeć, nie to, co na egzmainach próbnych. Cieszę się, że mam już to za sobą. Pocieszyć Was? Następny taki egzamin to dopiero matura! Wrażenia: Aleksandra Patan
|
|