Gimnazjum nr 21 w Gorzowie Wlkp.


Sprawdź czy posiadasz
zainstalowany program
Adobe Flash Player
konieczny do
odtworzenia filmu
Tradycyjnie już, na świąteczny okres, uczennica Gimnazjum nr 21, Kasia Mielnik z klasy 3a wraz z panem Ireneuszem Skubickim jako reżyserem, przygotowali liryczną piosenkę w wykonaniu Kasi pt. "Uwielbiam Cię" do tekstu Jana Pawła II wspaniale oddając bożonarodzeniowy nastrój.
Korzystając z materiału filmowego zaprzyjaźnionej redakcji Kuriera 21 zamieszczającej wydarzenia z życia szkoły na serwisie społecznościowym Facebook, prezentujemy jego świąteczne wydanie.
Zobaczycie w nim sondę przeprowadzoną wśród uczniów klas trzecich, marzenia redaktorów Kuriera na 2015 rok i pod choinkę, wspomniany teledysk Kasi Mielnik, życzenia od dyrektor Zespołu Szkół nr 21, pani Ewy Józefowicz i części nauczycieli.
Obok zamieszczamy niezwykły teledysk sprzed dwóch lat, szczególnie dla uczniów, którzy mieli przyjemność podjąc naukę w naszym Gimnazjum, również w reżyserii pana Irka pod tytułem: "To jest ten czas", do piosenki "We Are The World" z 1985 roku, który nie stracił nic na swojej aktualności wspaniale wprowadzając w świąteczny czas.
W jego realizacji brali udział absolwenci naszej szkoły jak i obecni jej uczniowie: Aleks Jankowski, Maks Operacz, Maciej Łuczyk, Przemysław Kapuściński, Weronika Szembek, Kasia Zommer, Natalia Słowińska, Zuzanna Wypasek, Kasia Mielnik, Gosia Mielnik, Julia Rutkowska, Natalia Kwiatkowska, Aleksandra Polewska, Katarzyna Kowalczyk, Elwira Jaśkiel, Maciej Słupiński, Aleksander Hauba, Kacper Podolecki, Bartosz Gejgał i Sara Strajbel.
Życzymy w okresie Świąt Bożego Narodzenia przyjemnego słuchania i oglądania twórczości uczniów i nauczyciela z naszej szkoły.

W czwartek, 18 grudnia 2014 roku w holu szkoły odbył się

Konkurs Stroików Bożonarodzeniowych
Udział wzięło kilkanaście klas. Stroiki oraz inne elementy dekoracyjne prezentowane jako kompozycje stołu świątecznego zostały wykonane dowolną techniką wybraną przez uczestników.
Talent i fantazja młodych ludzi nie miały granic. Korytarze szkolne wypełniły się tego dnia pachnącymi choinkami i gałązkami świerku. Wszystko przebiegało w przemiłej atmosferze przy dźwiękach kolęd.
Oceny stroików dokonało jury pod przewodnictwem pani dyrektor Doroty Sidorowicz z udziałem przewodniczącego Samorządu Uczniowskiego, Jakuba Korsaka i opiekunki SU, pani Renaty Muszyńskiej.
Oceniano kreatywność, pomysłowość, pracochłonność, dobór elementów dekoracji oraz estetykę. W czasie trwania pokazu publiczność wybierała najładniejszy stroik między sobą.
1 miejsce zdobyła klasa I b, której stroik posiadał dużo elementów dekoracyjnych w złotej barwie, misternie wykonaną gwiazdę betlejemską i wizualnie spodobał się komisji. Można obejrzeć go powyżej na zdjęciu jak i pozostałe w premierowej flashowej oprawie.
Konkurs zorganizował Samorząd Szkolny, który w tym roku jest niezwykle twórczy i aktywny w swoich działaniach na rzecz społeczności uczniowskiej. Dziękujemy.
Gratulujemy uczniom zwycięskiej klasy jak i wszystkim uczestnikom konkursu stroików, podczas którego poczuliśmy w szkole prawdziwy przedsmak świąt Bożego Narodzenia.
Zdjęcia: Natalia Trybała

Poniżej przedstawiamy obiecany wywiad z wybitnie uzdolnioną uczennicą naszej szkoły z klasy 1d, Magdaleną Duszą, która osiągnęła bardzo dobre wyniki w etapach szkolnych olimpiad przedmiotowych z matematyki i języka angielskiego.
Redakcja Gim21: Czym się interesujesz? Jakim działem nauki?
Magdalena Dusza: Bardzo lubię języki, szczególnie angielski, w tym się dobrze czuje i w zeszłym roku też bardziej się skierowałam na język polski ale teraz wolę język angielski.
Red.: Jak dużo w ciągu dnia się uczysz?
Magda: Nie uczę się zbyt dużo ale staram się robić to systematycznie i jak widać są efekty.
Red.: Jaki jest Twój sposób na osiąganie dobrych wyników w nauce?
Magda: Tak jak wcześniej powiedziałam systematyczna nauka i każdego dnia staram się poświęcić na to trochę czasu?
Red.: Jaki jest twój przedmiot najbardziej lubiany, a jakiego nie darzysz zbytnią sympatią?
Magda: Nie czuje się dobrze w historii. Z powodu pamiętania dużej ilości dat, ale w języku angielskim właśnie i w przyrodniczych naukach czuję się świetnie.
Red.: W jakim przedmiocie pokładasz największe nadzieje w konkursie przedmiotowym?
Magda: W konkursie przedmiotowym zdecydowanie język angielski.
Red.: Czy wybrałaś już przyszłą szkołę po naszym gimnazjum?
Magda: Myślałam nad pójściem w ślady mojej siostry, do 2 Liceum Ogólnokształcącego.
Red.: Czy masz już w tym wieku sprecyzowany zawód?
Magda: Nie do końca. Nie wiem jeszcze co chcę robić.
Red.: Może zdradzisz nam receptę na skuteczne uczenie się?
Magda: Codzienna nauka, bo nie da się osiągnąć sukcesów jak się robi wszystko na ostatnią chwilę.
Red.: Jaka jest Twoja ulubiona książka, muzyka, film i piosenka?
Magda: Jeśli chodzi o muzykę, to nie ograniczam się do jednego gatunku, filmów nie oglądam tak dużo. Także nie mam ulubionego filmu. Natomiast książek czytam dużo i ostatnio bardzo polubiłam "Igrzyska śmierci" Suzanne Collins.
Red.: Jakie masz hobby?
Magda: Nie mam określonego hobby, ale dużo czytam i słucham muzyki.
Red.: Wiemy, że w szkole podstawowej byłaś laureatką z przyrody i finalistką z języka polskiego. Czy czujesz satysfakcję i korzyści wynikające z tego sukcesu?
Magda: Tak, jestem bardzo z siebie dumna, zadowolona i mądrzejsza:)
Red.: Tak jak my z Ciebie i Twoich osiągnięć. Życzymy Ci dalszych sukcesów w nauce i dziękujemy bardzo za udzielenie wywiadu.
Magda: Ja także dziękuje, było mi bardzo miło.

Rozmowę przeprowadziła: Natalia Kwiatkowska


15 grudnia 2014 roku Gimnazjum nr 21 było gospodarzem finału rozgrywek w piłce recznej dziewcząt w ramach Gorzowskiej Spartakiady Młodzieży.
Zawody rozpoczęły się o godzinie 14.00. W turnieju wzięły udział zespoły czterech szkół: Gimnazjum nr 7, Gimnazjum nr 9, Gimnazjum nr 13 oraz Gimnazjum nr 21.
Po raz pierwszy weszłyśmy na boisko, aby spotkać się z drużyną Gimnazjum nr 7. Po 8 minutach gry osiągnęłyśmy najlepszy podczas całych rozgrywek wynik - 5:0.
Kolejną walkę stoczyłyśmy z Gimnazjum nr 9. Zakończyła się ona naszym sukcesem - 4:3. Pomimo wyczerpania i niegroźnych kontuzji zremisowałyśmy ostatni mecz z Gimnazjum nr 13 - 4:4. Dzięki tym zwycięstwom zdobyłyśmy I miejsce i zakwalifikowałyśmy się do rozgrywek na szczeblu rejonowym.
Nasze Gimnazjum reprezentowały: Ola Kozłowska, Iwona Galin, Magda Dobrowolska, Ula Zwierzchlewska, Paulina Belda, Klaudia Dal, Natalia Szymanowska, Julia Świątkowska, Sandra Rok i Kasia Mielnik.
Naszym przygotowaniem zajęła się pani Renata Muszyńska - nauczycielka wychowania fizycznego. Kapitanem drużyny była Magda Dobrowolska, a najwięcej bramek zdobyła Ola Kozłowska.
Jest to pierwsze w dziejach naszej szkoły zwycięstwo w piłce ręcznej, ale w ten sposób staliśmy centralnym ośrodkiem rozwoju tej dyscypliny sportu w Gorzowie. Warto również wspomnieć, że dziewczęta musiały pokonać zespoły z wieloletnimi tradycjami uprawiawnia piłki ręcznej w swoich szkołach. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów!
Relacja: Kasia Mielnik

11 grudnia 2014r. odbył się finał unihokeja dziewcząt w ramach Gorzowskiej Spartakiady Młodzieży.
Finał poprzedzony był półfinałami, które miały miejsce 4 grudnia 2014r. w gimnazjum nr 7.
W półfinałach udział brały - Gimnazjum nr 3, Gimnazjum Sportowe, Gimnazjum nr 4 oraz Gimnazjum 21. Gimnazjum nr 4 i Gimnazjum Sportowe nie pojawiło się na zawodach. W trakcie półfinałowej gry pokonałyśmy gimnazjum nr 3, 7:1 i tym samym awansowałyśmy do finałów z pierwszego miejsca.
Finał to wielka niespodzianka dla wszystkich zespołów. Ze względu na to, że na mecze w naszej grupie nie stawiły się dwie szkoły, Międzyszkolny Ośrodek Sportu zadecydował aby z drugiej grupy do finału weszły 3 szkoły. Z czterech szkół naraz zrobiło się 5, a tym samym wzrosła mobilizacja na powtórzenie wyniku z zeszłego roku szkolnego.
Pierwszy pojedynek, bardzo wyczerpujący z Gimnazjum Społecznym wygrałyśmy 2:0. Było bardzo ciężko, ponieważ uczennice z Gimnazjum Społecznego trenują regularnie unihokeja, a mimo wszystko nie wykorzystały wielu sytuacji co się zemściło na końcowym rezultacie. Naszym największym atutem tego meczu była bardzo dobrze spisująca się zawodowa bramkarka Stilonu - Klaudia Dal.
W drugim meczu po ciężkim boju wygrałyśmy z Gimnazjum nr 9 wynikiem 4:0.
Na ostatnie spotkaniu, które decydowało o wszystkim, z dużym skupieniem i mobilizacją dziewczyny wkroczyły na boisko. Mecz ten decydował czy znajdziemy sie na podium z pierwszą czy druga lokatą. Ostatnie starcie było bardzo zacięte i po 14 minutach gry uległyśmy gimnazjum nr 7, 2:7. Wiedziałyśmy już ze mamy medal koloru srebrnego.
Po raz trzeci z rzędu Gimnazjum nr 21 będzie wraz z Gimnazjum nr 7 reprezentować Gorzów w rozgrywkach rejonowych.
Gimnazjum nr 21 reprezentowały: Kozłowska Ola, Zwierzchlewska Ula, Borkiewicz Klaudia, Dobrowolska Magda, Łuczyk Aleksandra, Dal Klaudia, Gębska Julia, Bogusz Nikola, Hucik Oliwia, Belda Paulina.
Trenerem grupy była pani Agnieszka Łuczyk.
Tekst i zdjęcia: pani Agnieszka Łuczyk

Jak co roku w grudniu o tej porze w naszej szkole odbył się Mikołajkowy Ping-Pong.
Impreza przedświąteczna cieszyła się dużym zainteresowaniem. Padł rekord frekwencji - zgłosiło się 82 dzieci, które rywalizowały w podziale na kategorie wiekowe.
Klasy 1-3 dziewczęta i chłopcy grali razem, klasy 4-6 dziewczęta i chłopcy osobno i takim samym system grali gimnazjalisci.
Oprócz pojedynków sportowych dzieci przy stołach pingpongowych panowała radosna i świąteczna atmosfera. Młodzież w trakcie gry częstowała się słodyczami, a pierwszych 4 zawodników każdej kategorii otrzymało puchary, dyplomy oraz nagrody rzeczowe.
Nagrody wręczyły dyrektor Zespołu Szkół nr 2, pani Ewa Józefowicz, dyrektor Gimnazjum nr 21, pani Dorota Sidorowicz oraz dyrektor Szkoły Podstawowej nr 21, pani Iwona Turczyńska.
Nad całą imprezą czuwał sędzia zawodów pan Roman Wączek - nauczyciel wychowania fizycznego, który zagrzewał wszystkich do rywalizacji w duchu zasady fair-play.
Wyniki Turnieju
Klasy 1-3:
1 Kulczycki Alan, 2 Pisarewicz Samuel, 3 Lemieszko Bartek, 4 Zawadzka Julka
Klasy 4-6 dziewczęta:
1 Libelt Julka, 2 Kwiatkowska Natalia, 3 Mielnik Gosia, 4 Owczarzak Justyna
Klasy 4-6 chłopcy:
1 Kuźbiński Michał, 2 Zawadzki Konrad, 3 Dobrzyński Piotrek, 4 Goźlinski Alan
Gimnazjum - dziewczęta:
1 Sobolska Julka, 2 Kozłowska Ola, 3 Rusewicz Karolina, 4 Libelt Aleksandra
Gimnazjum-chłopcy:
1 Cisakowski Aleksander, 2 Cisakowski Filip, 3 Śnieg Dawid, 4 Pagacz Patryk

Fundatorem nagród, słodyczy i upominków był Ośrodek Sportu i Rekreacji w Gorzowie Wlkp. Dziękujemy.
Tekst i zdjęcia: pan Roman Wączek

Dzień 5 i 8 grudnia był dla uczniów naszej szkoły dniem wyjątkowym i radosnym. Bowiem obchodziliśmy w szkole Mikołajki, święto podczas którego nie tylko dostajemy prezenty ale także pamiętamy o obdarowywaniu innych.
W szkole panował naprawdę świąteczny nastrój. Pięknie przystrojona choinka, lampki porozwieszane w holu szkoły, uczniowie z mikołajowymi czapkami na głowach rozweseleni i podekscytowani podarkami.
Każdy kto miał na sobie czapkę mikołaja był zwolniony tego dnia z odpowiedzi ustnej na wszystkich lekcjach. To też bardzo cieszyło wszystkich uczniów.
8 grudnia delikatny dźwięk dzwoneczka rozbrzmiewający na korytarzu podczas lekcji, był znakiem zbliżającej się biało-czerwonej postaci. Klasy odwiedzał najprawdziwszy święty Mikołaj i rozdawał cukierki i słodkie upominki wraz ze swoimi pomocnymi Śnieżynkami. Można było sobie zrobić zdjęcie z Mikołajem, usiąść mu na kolanach i osobiście poprosić o prezent, a staruszek ubrany w czerwony strój wschłuchiwał się w wierszyki i piosenki wykonywane przez uczniów.
Mikołajki w szkole minęły w bardzo radosnej i świątecznej atmosferze, dały dużo niezapomnianych wrażeń nie tylko uczniom ale też nauczycielom, którzy tego dnia często przymykali oko na niektóre wybryki ze strony uczniów, za co serdecznie Im dziękujemy.
Po szkole krążyły fotoreporterki, by uwiecznić nasze mikołajkowe uśmiechy. Było fajnie bo każda, nawet najmniejsza uroczystość dodaje tym zimnym dniom nieco ciepła.
Pamięć o tradycji jest ważnym elementem ludzkiego życia. Z prezentów cieszyli się szczególnie uczniowie z klas 1-3 szkoły podstawowej. Już za dwa tygodnie spotkamy się z naszymi rodzinami i w miłej atmosferze spędzimy świąteczną przerwę.

Tekst: Kasia Mielnik, Zdjęcia: Natalia Trybała

Dobiegł końca szkolny etap olimpiad przedmiotowych. Zasób wiadomości przełożony na rywalizację punktową i procentową premiowaną awansem do zawodów szczebla rejonowego objął w tym roku 9 przedmiotów do których zdawania przystąpiło kilkuset uczniów gimnazjum. Niektórzy w ciągu miesiąca sprawdzali swoje umiejętności z kilku dziedzin wiedzy.
Decyzją Kuratorium Oświaty, każdy uczeń, który osiągnie 80% wartości punktowej całości testu zostanie zakwalifikowany do następnej fazy konkursu.
Komisje konkursowe naszego Gimnazjum po weryfikacji rozwiązanych zadań zarekomendowały do dalszych zmagań o tytuł najlepszych w Gorzowie, 18 uczniów naszego Gimnazjum, którzy są naszą dumą i wizerunkiem szkoły.
Gratulujemy wszystkim awansu do etapu rejonowego i czekamy na tytuły Laureata.
Na poziomie szkolnym po 2 kwalifikacje uzyskali Jakub Korsak, Magdalena Dusza, Mateusz Snoch i Bartłomiej Wałdoch. Z Magdą Duszą przeprowadziliśmy wywiad, który ukaże się w przyszłym tygodniu.

W piątek, 5 grudnia, będziemy obchodzili w szkole Mikołajki. Ponieważ 6 grudnia to sobota, a chcemy wspólnie uczestniczyć w tym przyjemnym wydarzeniu jakim jest przekazywanie sobie drobnych podarków przypominających nieraz o sympatii, a czasem o wdzięczności.
Tradycją stało się w naszym Gimnazjum obchodzenie Mikołajek w przebraniu Św. Mikołaja. Uczniowie w takich strojach, a szczególnie w czerwonej czapeczce na głowie mogą przebywać na lekcjach i nie są pytani na ocenę, a na przerwach obdarowują się prezentami.
Na głównym holu, podczas długich przerw słychać będzie świąteczne piosenki, często w nieco innych, niż na ogół znanych, wersjach. Św. Mikołaj i Śnieżynki przełożyli wręczanie prezentów na poniedziałek, 8 grudnia, ze względu na trwające w piątek testy próbne do egzaminu gimnazjalnego.
Redakcja Gim21 będzie wśród Was z aparatem fotograficznym i zachowa w kadrze ujęcia pokazujące radosną atmosferę panującą na przerwach i lekcjach.
6 grudnia obdarowuje się dzieci prezentami, często w nocy z 5-go na 6-go podkłada się prezenty pod poduszkę lub umieszcza się je w wełnianej, dużej skarpecie.
Święto Mikołaja znane jest na całym świecie pod nazwami: Santa Clause (USA), Babbo Natale (Włochy), Heilige Nicolaus (Niemcy), Mikulas (Czechy), Julemanden (Dania)

Święty Mikołaj urodził się w Licji w Azji Mniejszej około roku 280. Już za młodu odznaczał się pobożnością toteż brat matki mikołaja biskup Patary wyświęcił go na prezbitra. Rodzice Mikołaja zmarli ok. roku 300 podczas zarazy, która w tym czasie nawiedziła Licje. Otrzymany spadek Mikołaj przeznaczył na pomoc biednym i potrzebującym. Jak głosi legenda dary podsuwał anonimowo stąd pochodzi tradycja podkładania prezentów pod poduszkę.
Mimo wyświęcenia na biskupa Miry pozostał człowiekiem niezwykle skromnym wszystkie posiadane dobra rozdawał biednym. Zmarł 6 grudnia około roku 345.
Postać i legenda świętego Mikołaja przedstawianego jako grubasek w czerwonym kożuchu z długą białą brodą w saniach zaprzęgniętych w renifery powstała prawdopodobnie w latach 20-tych naszego wieku na zlecenie koncernu Coca-Cola.
Zdjęcia: Natalia Trybała

Z dniem 1 września 2014 roku pracę w naszej szkole podjęła znana gorzowska artystka-plastyk, pani Małgorzata Całus-Jarno, nauczycielka ucząca przedmiotu plastyka, z którą przeprowadziliśmy poznawczy wywiad.
Redakcja Gim21: Jakiego przedmiotu Pani uczy?
Pani Małgorzata Całus - Jarno: Zajmuje się plastyką.
Red.: Czy jako dziecko lubiła Pani malować?
M.C-J.: Oczywiście, jest to potrzeba każdego, a zwłaszcza takich dzieci, które by chciały więcej tworzyć, a takim dzieckiem byłam zawsze. Zawsze chciałam troszkę więcej malować, rysować co później zaowocowało tym, że uczę innych.
Red.: Czy malowania należy się nauczyć czy potrzebny jest talent?
M.C-J.: Oj, różnie jest z tym talentem. Jak już wpomniałam każdy człowiek w wieku rozwojowym dziecięcym, ma potrzebę zostawienia swojego śladu w postaci rysunków i tak też poznaje świat. Można się nauczyć wiedzy o barwie, o kompozycji, czego właśnie uczę tutaj w szkole, a oczywiście zdolniejsze dzieci, zdolniejsza młodzież będzie miała większą łatwość przyswajania tej wiedzy i oczywiście wyrażania później swoich emocji na rysunku.
Red.: Jaką techniką lubi Pani najbardziej malować?
M.C-J.: Najbardziej lubię batik. Jest to taka trudna technika barwienia tkanin przy pomocy farb i rozpuszczonej parafiny. W tym roku w Gorzowie miałam kilka wystaw, z moją córką, z tym że ona wystawiała fotografie. Była to wystawa w galerii "Pod Kopułą" w miejskiej i wojewódzkiej bibliotece publicznej. Przede wszystkim lubię batik aczkolwiek malarstwo olejne też nie jest mi obce.
Red.: Od ilu lat Pani maluje?
M.C-J.: Musiałabym zdradzić również ile mam lat (śmiech), ale tak sobie myślę, że od 30. Maluję olejami bo oczywiście malowałam już jako dziecko i nie będziemy dodawać tych lat.
Red.: Zastanawiała się kiedyś Pani czym by się Pani zajmowała gdyby nie została plastykiem?
M.C-J.: Ja zawsze chciałam być nauczycielką. Moi rodzice byli nauczycielami i moja mama choć chciała mi to zajęcie wybić z głowy, mówiąc, że jest to trudny i bardzo odpowiedzialny zawód, jak widać nie posłuchałam jej łącząc zawód nauczyciela ze sztuką piękną w postaci uczenia plastyki co zaowocowało tym, że uczę dzieci, młodzież plastyki sama też tworząc.
Red.: Ile czasu poświęca Pani na jeden obraz i czy w ogóle Pani maluje?
M.C-J.: Oczywiście maluję obrazy i nie ma tutaj jakiegoś określonego czasu bo to też zależy od płaszczyzny, ale sam batik jest procesem długotrwałym. Nakłada się materiał barwiący warstwami, trzeba poczekać żeby farba wyschła, a następnie nałożyć parafinę. Batik powstaje w ciągu kilku dni.

Red.: Kim lub czym się Pani inspiruje podczas malowania swoich obrazów?
M.C-J.: Inspiruje przede wszystkim przyrodą, naturą, zmianami, które zachodzą w przyrodzie. Natchnienie czerpię również z pejzaży.
Red.: Co przedstawiają Pani obrazy?
M.C-J.: Przede wszystkim panoramy, pejzaże czyli takie rozległe obszary, drzewa, kwiaty, motyle. Czasem są to kompozycje abstrakcyjne, czyli jakiś zestaw kształtów, barw, ale najczęściej natura stwarza niepowtarzalne wzory.
Red.: Jak się Pani pracuje w naszej szkole?
M.C-J.: Przede wszystkim jestem bardzo pozytywnie zaskoczona ilością wydarzeń jakie mają miejsce w każdym tygodniu życia szkoły. Zauważyłam, że nie tylko nauka absorbuje uczniów ale także okolicznościowe imprezy o charakterze edukacyjnym i integracyjnym. Jest również bardzo dużo uzdolnionej plastycznie młodzieży jak i młodszych dzieci, z którymi fantastycznie się pracuje.
Red.: Dziękujemy za udzielenie wywiadu i życzymy dalszego przyjemnego pobytu w Zespole Szkół nr 21.
  • Absolwentka Wydziału Sztuk Pięknych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu, w zakresie wychowania plastycznego, specjalność nauczycielska - dyplom z malarstwa w pracowni profesora Mieczysława Wiśniewskiego
  • Studia podyplomowe: z Informatyki (Politechnika Szczecińska) oraz Pedagogiki Zdolności i Twórczości (UMK w Toruniu)
  • Od 1987 roku pracuje jako nauczyciel plastyki w Młodzieżowym Domu Kultury. Zajmuje się twórczo sztuką. Uprawia malarstwo olejne, batik, grafikę komputerową i ceramikę.
  • Od 1990 roku związana z nauczycielską grupą plastyczną WENA.
  • Bierze udział w wielu akcjach plastycznych, warsztatach, plenerach.
  • W dorobku liczne wystawy plastyczne indywidualne i zbiorowe, swoją twórczość prezentuje także wspólnie z pracami wychowanków.
  • Nagrody Dyrektora Młodzieżowego Domu Kultury oraz Stowarzyszenia Sympatyków MDK.
Rozmowę przeprowadziły:
Zdjęcie z redaktorkami: Klaudia Dal

Nasza szkoła, jak każda inna ma swoje zwyczaje i tradycje.
Do jednej z nich należą halowe rozgrywki meczów w piłce nożnej, zwane Mini Ligą, które na przełomie października i listopada odbywają się w naszej szkole już po raz piąty.
Każda klasa mogła wystawić drużynę w zawodach zorganizowanych przez Samorząd Uczniowski. Pomysł narodził się przed pięcioma laty podczas kampanii wyborczej i był jednym z jej elementów.
Także ta edycja Mini Ligi była nie lada wyzwaniem organizacyjnym i nie sposób nie podziękować w tym miejscu pani Renacie Muszyńskiej, opiekunce SU, która pomagała w organizacji całej imprezy, jaki panu Romanowi Wączkowi, który sędziował zawody.
Wielkie podziękowania należą się nauczycielom, którzy przez trzy tygodnie znosili komentarze o meczach oraz zwalniali uczniów z końcówek lekcji.
Najpierw po zaciętych pojedynkach prowadzonych podczas długich przerw wyłonieni zostali półfinaliści jednak najbardziej emocjonujące okazały się rozgrywki finałowe.
Piłka nożna jest to doskonała forma relaksu dla dzieci i młodzieży, której bardzo jest potrzebny ruch i odpoczynek od komputerowego świata gier i rozrywek wirtualnych. Takie wydarzenie miało miejsce w ostatnim czasie, na przełomie października i listopada. Mecze odbywały się podczas długich przerw. Piłka nożna wzbudzała ogromne emocje, toteż kibiców nie brakowało. Każda klasa dopingowała swoich graczy. Gole były bardzo entuzjastycznie oklaskiwane.
Rozgrywki zakończyły się następującymi wynikami:
Klasa I a - pierwsze miejsce, Klasa I d - drugie miejsce, Klasa III c - trzecie miejsce, Klasa II c - czwarte miejsce.
Królem strzelców z największą ilością strzelonych bramek został Adrian Pigla z klasy Ia. Swoją dobrą grą dostarczył wiele radości kibicom. Gratulujemy zwycięzcom, zwyciężonym i życzymy dalszych sukcesów. Trening czyni mistrza! Warto kultywować takie zwyczaje, gdyż mają one pozytywny wpływ na osobowość, rozwój fizyczny i hartowanie ducha.
Już wiosną przystępujemy do rozgrywek Mini Ligi w koszykówce.
Klika dni temu odbyło się podsumowanie szkolnej Mini Ligi (na zdjęciach) gdzie z udziałem pani dyrektor Ewy Józefowicz rozdano medale, puchary, wyróżnienia i słodkie niespodzianki.
Sprawozdania filmowe po każdym spotkaniu, wywiady z zawodnikami, zdobyte gole, fragmenty meczów można obejrzeć na profilu Gimnazjum nr 21 na Facebooku. Link do strony w poziomym menu.

Tekst i zdjęcia: Redakcja

12 listopada 2014 roku w naszej szkole miał miejsce tradycyjny już Bal Niepodległościowy.
Zabawę uroczyście otworzyła dyrektor Zespołu Szkół nr 21 pani Ewa Józefowicz słowami "poloneza czas zacząć". W tym roku do najstarszego polskiego tańca stanęły 22 pary.
Za całe przedstawienie odpowiedzialne były panie Katarzyna Wojciechowska i Renata Muszyńska, które przygotowały uczniów ruchowo i tanecznie poświęcając na to wiele poprzedzających bal tygodni.
Dekoracja to zasługa Samorządu Uczniowskiego, który narodowymi barwami baloników i szarfami na kolumnach nadał dodatkowy klimat trwającemu okresowi rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości.

Sprawdź czy posiadasz
zainstalowany program
Adobe Flash Player
konieczny do
odtworzenia filmu
Punktualnie o 17.00 w galowych strojach uczniowie zatańczyli poloneza. Wyjątkowy bal, który odbył się po Dniu Patrona szkoły trwał 2 i pół godziny. Polonez wykonany przez uczniów wywarł na obecnych wielkie wrażenie. Wszyscy uczniowie wystąpili w strojach galowych. Dziewczęta ubrane w piękne sukienki z odkrytymi ramionami ze starannie dobranymi dodatkami i dbałością o każdy szczegół, chłopcy zaś w białych koszulach, garniturach i frakach. Był to wieczór, którego nikt nie zapomni.
Drugą częścią Balu była jedyna i wyjątkowa dyskoteka, na której nie zabrakło też tańca klasycznego do czego stosowny strój zobowiązywał. Wszyscy wspaniale się bawili, mało kto podpierał ściany. Ewentualnie tylko na odpoczynek.
Piosenki wszystkim przypadły do gustu. Odpowiedzialnym za klimat muzyczny był pan Ireneusz Skubicki wraz z uczniowską grupą didżejów.
Rodzice postarali się o przepyszne ciasta, które dodawały energii bawiącym się uczniom.
Na filmie oprócz samego poloneza zobaczyć można także przygotowania do Balu i wywiady z jej uczestnikami.
Zdjęcia i film: Redakcja Kuriera 21

10 listopada 2014 roku, w przeddzień Święta Niepodległości, wzięliśmy udział jako Zespół Szkół nr 21 w uczczeniu rocznicy odzyskania niepodległości, która odbyła się w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej imienia Zbigniewa Herberta
W tym roku Gorzowski Oddział Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, z którym jesteśmy związani emocjonalnie poprzez imię szkoły, obchodzi ćwierćwiecze swojego istnienia, a powstało w marcu 1989 roku. Z tej okazji, a także ze względu na 96 rocznicę odzyskania niepodległości i walk w obronie polskości Lwowa, w Wojewódzkiej i Miejskiej Bibliotece Publicznej odbyła się uroczysta akademia.
Gości powitał prezes towarzystwa Zbigniew Juzwa dziękując za liczne przybycie i podkreślając istnienie w świadomości Lubuszan Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich liczących już tylko 54 członków
Następnie głos zabrał prezydent Gorzowa Tadeusz Jędrzejczak, wspominając swoje młodzieńcze lata kiedy dorastał w Gorzowie wśród kresowiaków przyjeżdżających tutaj z okolic Lwowa. Podkreślił kultywowanie tradycji i prawdę historyczną jaką może poznawać młode pokolenie w czym pomagają uczniowie Zespołu Szkół nr 21.
Posłanka Krystyna Sibińska obecna wśród zaproszonych gości była pełna uznania, że pomimo upływu tylu lat lwowiacy nie zapominają o miejscu narodzin i dzieciństwa. Przekazała również prezent dla Towarzystwa w postaci Konstytucji RP podpisanej przez prezydenta Bronisława Komorowskiego.
Zapowiedziane i wyjątkowo oczekiwane było wystąpienie nauczyciela historii z Gimnazjum nr 21, pana Tomasza Bobina, który w autorskiej rozprawce pytał publicznie o "gen wolności", który powinni posiadać młodzi ludzie, ale czy "chcą umierać za Polskę?".
Gorąco zachęcamy do wysłuchania całego przemówienia, które publikujemy obok na filmie. Chcąc zachować bardzo dobrą jakość video musieliśmy przekazać do emisji obszerny plik dlatego tylko pierwsze oglądanie przy niskiej prędkości łącza internetowego może wiązać się z zacięciami obrazu.
Na zakończenie części oficjalnej zostały wręczone wyróżnienia od Prezydenta RP członkom Towarzystwa, także tym co odeszli, jak i osobom wspierającym finansowo polski cmentarz we Lwowie.
Uroczystości zakończyła część artystyczna, w trakcie której wystąpiła gorzowska młodzież szkolna.
Grupa artystyczna uczniów pod kierunkiem pań Ewy Świętoń i Magdy Jankowskiej zaprezentowała scenki słowno-muzyczne obrazujące wydarzenia jakie miały miejsce przed 96 laty. Jak co roku wzruszyliśmy zebranych w pięknej auli bibliotecznej, wśród których byli potomkowie osób doświadczających na sobie tragizm walk o wolny Lwów i Kresy Południowo-Wschodnie.

Relacja, zdjęcia i film: Redakcja

W piątek, 7 listopada 2014r. w naszej szkole odbyły się uroczyste obchody Dnia Patrona.
Miały one miejsce na hali sportowej, gdzie zebrali się wszyscy uczniowie. Cześć oficjalna rozpoczęła się od wprowadzenia sztandarów: Szkoły i Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich.
To bardzo ważne wydarzenie dla szkoły o takim imieniu, gdyż w ten sposób oddany został hołd młodym ludziom, którzy polegli w walce o niepodległość Polski.
Nad przebiegiem występów czuwali pani Ewa Świętoń i pan Tomasz Bobin, natomiast oprawą plastyczną i scenografią zajęły się panie Małgorzata Całus-Jarno, Małgorzata Pietraszkiewicz i Agnieszka Łuczyk. Za stronę muzyczną widowiska odpowiedzialna była pani Magdalena Jankowska.
Zgodnie z tradycją wydarzenie otworzyła dyrektor, pani Ewa Józefowicz, a następnie od prezesa TMLiKPW, pana Zbigniewa Juzwy najbardziej zaangażowani nauczyciele i uczniowie za utrwalanie pamięci o polskości ziem na wschodzie otrzymali stosowne dyplomy i podziękowania.
Głos również zabrała przedstawicielka Towarzystwa Miłośników Lwowa i Kresów Południowo-Wschodnich, pani Władysława Staryszak, podziwiając bezinteresowny patriotyzm wśród uczniów naszej szkoły i wręczając bukiet kwiatów na ręce pani dyrektor szkoły.
Uroczystość rozpoczęta została hymnem szkolnym o patriotycznej treści w obecności pochylonego sztandaru, którego słowa i nastrój wzruszył wszystkich na sali budząc wśród uczniów, nauczycieli i rodziców refleksję, komu zawdzięczamy wolną Polskę i jaką jej wyzwoleńcy musieli ponieść za to cenę.
Potem nastąpiła część artystyczna. Przedstawiony został montaż słowno - muzyczny nawiązujące tematycznie do odzyskania przez Polskę Niepodległości w 1918r. Data ta jest jedną z najważniejszych wydarzeń w historii naszego kraju. Dlatego warto o niej pamiętać, bo dzięki temu dzisiaj żyjemy w wolnej Polsce.
Całość o bardzo podniosłym charakterze, wywarła na widowni ogromne wrażenie. Patriotyczne piosenki wykonane przez szkolny zespół "OK" potęgowały emocje podczas odgrywanych przez młodzież scen z obrony Lwowa. Ukazano ból i cierpienie rodzin młodych bohaterów oraz ogromną odwagę powstańców. Ich postawa jest stawiana za wzór uczniom naszej szkoły.
Przedstawienie to podobało się, więc aktorzy zostali nagrodzeni gromkimi brawami. Część oficjalną sprawnie poprowadzili uczniowie, Maciej Kotarski i Marta Stróżyk.
Obchody Dnia Patrona szkoły są ważnym wydarzeniem, ponieważ nie pozwalają zapomnieć o rówieśnikach, którzy oddali swe młode życie za Ojczyznę i odzyskanie niepodległości. Jesteśmy dumni, że nasza szkoła ma właśnie takiego patrona. My, Polacy powinniśmy takie wydarzenia ocalić od zapomnienia.

Zdjęcia: Natalia Trybała i Redakcja, film: Redakcja

Zapraszamy do przeczytania rozmowy z trenerem Klubu Sportowego Stal Gorzów, drużynowym mistrzem Polski na żużlu, panem Piotrem Paluchem, który po zakończeniu sezonu żużlowego udzielił naszej Redakcji wywiadu.
Redakcja Gim21: Jakie były Pana początki kariery żużlowej? Czy zaczynał ją Pan od żużla?
Piotr Paluch: Sportową, od żużla, aczkolwiek jeżeli chodzi o sam sport to w szkole grałem w piłkę nożną, piłkę ręczną, biegałem przełaje, próbowałem różnych konkurencji. We wszystkim byłem w miarę dobry ale na żużlu najlepiej mi to wychodziło.
Red.: Czyli każdy sport Pana interesował?
Trener P.P.: Każdy sport lubiłem i do teraz uprawiam piłkę nożną oczywiście amatorsko, ale oczywiście motocross także.
Red.: Co było Pana największym sukcesem sportowym?
Trener P.P.:Jestem przy klubie Stal Gorzów od 27 lat, w tym jako zawodnik przez 21 lat. Druga sprawa to szacunek od kibiców bo to jest najważniejszy sukces jaki osiągnąłem, ponieważ nie byłem żadnym indywidualistą, zawsze jeździłem dla drużyny. Po trzecie to zawsze byłem takim typem zawodnika, który nie wchodził w konflikty i dlatego jestem tu gdzie jestem do dzisiaj.
Red.: Jaki moment w karierze sportowej utkwił Panu najbardziej w pamięci? Czy były momenty kiedy chciał Pan zakończyć karierę?
Trener P.P.: Nigdy nie chciałem zrezygnować, nigdy nie chciałem zakończyć kariery. Nawet pamiętam jak miałem pierwszą poważną kontuzję, złamaną nogę. Wielofragmentowe złamanie trzonu kości udowej. Mając 19 lat przeklinałem na torze, że nie będe mógł dalej jeździć, bo to było w kwietniu i czy motor jest cały. Nie patrzyłem na swoją nogę. Taki nieprzyjemny moment to był spadek z Ekstraligi gdzie pierwszy raz w życiu uroniłem sportową łzę. Przyjemne momenty... wiadomo drużynowy Mistrz Polski, medale jako trener ale też jako zawodnik w jeździe parami. Było tego nawet sporo.
Red.: Jaki był Pana największy sukces w karierze żużlowca?
Trener P.P.:Nie miałem wielkich indywidualnych sukcesów, chociaż za taki można uznać należenie do drużyny. Byłem i jestem członkiem tego łańcucha, który się nie zerwał. Który dalej był, jest i trwa. Medale Mistrzostw Polski, drużynowe, w parach. Zadowolenie przede wszystkim kibiców i jazda, która cieszyła ludzi, a niekoniecznie czasem mnie.
Red.: W 2010 roku rozpoczął Pan przygodę trenerską u boku Pana poprzednika, Czesława Czernieckiego. Jak się Pan czuł kiedy musiał Pan już zejść z motocykla i wziąć udział w zawodach jako trener, nie zawodnik?
Trener P.P.: To przychodziło stopniowo, ponieważ jeszcze jak jeździłem w Gnieźnie gdzie byłem na wypożyczeniu to opiekowałem się młodzieżą wraz z Jarkiem Łukaszewskim. Jeździłem i tutaj z młodzieżą trenując ją, tak że przyszło to stopniowo. Były żużlowiec zna ten sport od podstaw. Jak wszystko wygląda, jak zachowują się inni trenerzy aczkolwiek też nie wzoruję się do końca na innych tylko ich podgląda, ocenia, ale też trzeba mieć swój własny styl.
Red.: Jak wygląda styl życia sportowca? Czy to są tylko zawody?
Trener P.P.: Nie. To przede wszystkim permanentny okres przygotowawczy przede wszystkim w zimie. Później staranie się i zamawianie części, które trwa równolegle z przygotowaniami fizycznymi. Tydzień jest podporządkowany treningom, meczom, spotkaniom z zarządem, ze sponsorami, z kibicami również. Mało jest wolnego czasu na hobby czy jakieś wyjazdy rodzinne. Dopiero po sezonie praktycznie w listopadzie, grudniu żużlowiec poświęca się rodzinie. Jeżeli ktoś chce osiągnąć wynik sportowy to musi w większości myśleć o swojej dyscyplinie.
Red.: Jaki jest Pana największy sukces w karierze trenerskiej? Jak ważny dla Pana był tytuł Mistrza Polski?
Trener P.P.: Największy sukces to bez wątpienia drużynowe Mistrzowstwo Polski tego roku gdzie po 31 latach wspólnie sięgnęliśmy po złoto. Oczywiście przy pracy nie tylko mojej ale głównie całego zarządu na czele z prezesem Ireneuszem Maciejem Zmorą, sponsorów, kibiców bo to była zasługa nas wszystkich.
Red.: Skąd wziął się Pana pseudonim Bolo?
Trener P.P.: Lepiej o to nie pytajcie (śmiech), ale opowiem. Kiedyś był taki film z Brucem Lee "Wejście smoka", w którym jedną z ról grał karateka Bolo o dość muskularnej sylwetce. Ja też kiedyś ćwiczyłem ale nie miałem aż takiej postury jak on jednak mniej więcej podobną pod kątem rzeźby. No i zaczęto tak mnie nazywać.
Red.: Bardzo dziękujemy za wywiad.

Wywiad i zdjęcia: Ola Zmora, Aniela Borowczyk, Klaudia Dal

W czwartek, 30 października obchodziliśmy w szkole Halloween.
Zwyczaj ten związany jest z maskaradą, odnosi się do święta zmarłych i jest już w naszej szkole tradycją.
Na korytarzach widzieliśmy strachy, upiory, duchy i inne przebrane i odrażające postacie. Zgodnie z założeniem Samorządu Uczniowskiego, osoba, która tego dnia przebrała się, nie była pytana.
Każda klasa miała zadanie, aby przygotować straszną dynię.
Na długiej przerwie w holu dyrektor gimnazjum, pani Dorota Sidorowicz wraz z opiekunką SU gimnazjum panią Renatą Muszyńską, opiekunką SU szkoły podstawowej panią Agnieszką Łuczyk i z-cą przewodniczącego SU Michałem Świętosławskim ogłosili wyniki konkursu wybierając najbardziej fantazyjnie, wyrzeźbione warzywo.
Okazało się, że najbardziej upiorną dynię przygotowała klasa 1a, która była tylko częścią całej obandażowanej postaci.
W szkole było bardzo duże zainteresowanie tą formą zabawy. Samorząd Uczniowski doskonale zorganizował ten dzień dla uczniów Gimnazjum i Szkoły Podstawowej.
Halloween wywodzi się od celtyckiego obyczaju Allhallow Even - w wigilię 1 listopada palono ogniska dla dusz zmarłych. W XIX wieku przywędrowało wraz z irlandzkimi emigrantami do Ameryki i tam zmieniło nazwę na Halloween. W drugiej połowie XX wieku święto trafiło znowu do Europy. W Irlandii za czasów pogańskich ludzie przebrani w kolorowe kostiumy odprowadzali duchy do granic miasta. Niezamożni proponowali bogatym interes, który polegał na tym, że mieli odprawiać modły za dusze zmarłych w zamian za chleb. Dzisiaj tradycja ta uległa przekształceniu, a jej symbolem jest dawanie słodyczy dzieciom chodzącym od domu do domu. Wydrążona dynia ze światełkiem w środku dla irlandzkich chłopców oznaczała błędne ogniki uważane za dusze zmarłych. W czasie tajemniczych celtyckich obrzędów uwalniano ludzkie dusze z ciał czarnych kotów, sów i nietoperzy. Pewnie teraz błądzą gdzieś po świecie...

Zdjęcia: Natalia Trybała i Redakcja

Tekst: Kasia Mielnik, zdjęcia: Ola Wojdecka i Kasia Mielnik

Terminy

Grudzień 2014
P W Ś C P S N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

błędy na stronie


Podaj swoje imię:

Wpisz adres e-mail:


gratulacje

nagrody






I miejsce w Polsce
luty 2010







I miejsce w konkursie
Radia "BIS"
jako Gimnazjum nr 11
na najlepszą
stronę internetową



V miejsce w konkursie najlepszych stron www Republika Onet.pl